Z Blanes do Tossa de Mar

W zeszłą sobotę zrobiliśmy sobie wycieczkę rodzinną. Plan był prosty: wstać rano, pojechać do Blanes pociągiem R1, a potem na piechotę iść szlakiem do Tossa de Mar. Jak to bywa z rodzinnymi weekendami, wsiedliśmy w późniejszy pociąg. W Blanes, zamiast pojechać autobusem ze stacji, poszliśmy na piechotę na plażę 🙂

Tossa de Mar – kwiecień 2017

Dawno temu, kiedy już wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na trzy lata do Barcelony szukałem różnych ciekawych miejsc w Kataloni do których w miarę prosto można dojechać. I tak znalazłem zdjęcia plaży z zamkiem w tle 😉 Pewnego zimowego dnia postanowiliśmy, że tam pojedziemy na trzy dni w trakcie Wielkiego Tygodnia – tym miejscem jest jedno z ładniejszych miasteczek na wybrzeżu Costa Brava – Tossa de Mar 

Barcelona – marzec 2017

Barcelona – marzec 2017 Wiosna pełną parą 😉 drzewa kwitną w Barcelonie. Barcelona w marcu to między innymi wyścig przepięknych starych samochodów. Barcelona – marzec 2017 – Lenses in a backpack – Trzy lata w Barcelonie – Fujifilm XT-2

ŚWIĄTECZNE (NIE)PRZYGOTOWANIA

Plan na Wielkanoc był taki: zostajemy w Barcelonie, jesteśmy sami, nikt do nas nie przyjeżdża… nie sprzątamy, nie gotujemy, idziemy na plażę, ale… im bliżej Świąt tym głośniej w głowie brzmiało „Ale jak to tak?”.   A ponieważ całkiem niedaleko nas jest polski kościół i zupełnie nie przypadkiem odkryliśmy, że w sobotę od 11 będą święcić pokarmy… W sobotę rano wyruszyliśmy na poszukiwanie koszyczków, króliczków i kurczaczków. Szybko się okazało, że we  „wszystkomających” sklepikach chińczyków (idea chińskiego sklepu w Hiszpanii to opowieść na całkiem odrębny wpis) wybór koszyczków i innych wielkanocnych sprzętów jest zerowy albo tragiczny.  Udało się po obejściu …

Montserrat – 2016

Opactwo Matki Bożej w Montserrat. Ot tak wybraliśmy się do Montserrat między Świętami, a Sylwestrem. Już na stacji Plaza España okazało się, że na podobny pomysł wpadło o wiele więcej ludzi 🙂