Dubaj

Stacja międzygalaktyczna

Dubaj Przetrwaliśmy 20h na lotnisku w Dubaju 😉 Naoglądaliśmy się zdjęć “szejka ojca Dubaju” i ledwo możemy uwierzyć, że w latach 60. nie było tu wiele więcej niż dziura w ziemi, pardon piasku, a samoloty lądowały na wodzie. Nie śmierdzimy (tak nam się wydaje) tylko jesteśmy dość mocno niewyspani, bo marmurowe posadzki średnio wygodne są. Lotnisko przypomina stację “międzygalaktyczna” ze Star Treka. Z jednej strony eleganccy i wyniuchani w garniturach, z drugiej kobiety w burkach, z trzeciej mnisi w białych prześcieradłach, a z czwartej kobiety, które zapewne w torbach mają kury i kozy! Każdy mówi innym językiem, z obsługą lotniska …

Indonezja

Nie “Sajgon” tylko Indonezja

W natłoku pracy do ostatniej chwili, jeszcze nie do końca czujemy, że jedziemy. Ale wystarczy spojrzeć na “sajgon” w domu, na piętrzące się tu i tam sterciki, stertki i sterty rzeczy, żeby sobie o tym przypomnieć. Jutro jeszcze ostatnie szczepienia… ostatnie chwile w pracy… ostatnie zakupy, bo w stercikach, stertkach i stertach wbrew pozorom jeszcze kilku rzeczy brakuje. A potem “ziuuu” do Indonezji.