Barcelona – targi itp :-)

Mieszkamy bardzo blisko Arc de Triomf i Parc de la Ciutadella. Jest wiele zalet tej lokalizacji – jedną z nich jest to, że w obu miejscach regularnie “coś się dzieje” 🙂 I tak na koniec kwietnia był Dzień Ziemi, ale też różne lokalne jedzonka oraz wytwory rękodzielnicze.  Wtedy wróciliśmy z kilkoma bochenkami pysznego chleba 😉 A ostatnio regiony Katalońskie prezentowały swoją ofertę turystyczną oraz było święto nauki. W ciągu kilkunastu minut wzbogaciliśmy się o około dwa kilo broszur i map 🙂 Barcelona – kwiecień – maj 2017 – Lenses in a backpack – Trzy lata w Barcelonie – Fujifilm XT-2

Tossa de Mar – kwiecień 2017

Dawno temu, kiedy już wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na trzy lata do Barcelony szukałem różnych ciekawych miejsc w Kataloni do których w miarę prosto można dojechać. I tak znalazłem zdjęcia plaży z zamkiem w tle 😉 Pewnego zimowego dnia postanowiliśmy, że tam pojedziemy na trzy dni w trakcie Wielkiego Tygodnia – tym miejscem jest jedno z ładniejszych miasteczek na wybrzeżu Costa Brava – Tossa de Mar 

Barcelona – kwiecień 2017

Barcelona – kwiecień 2017. Kwiecień to dwa święta w Barcelonie – Semana Santa, czyli Wielki Tydzień oraz Sant Jordi.  To też pora na wzmożenie po zimie życia na zewnątrz 🙂  Santa Semana, Wielki Tydzień to trochę inne palmy niż u nas w Niedzielę Palmową. I konfetti spadające na ołtarz po procesji: W Wielki Piątek w Barcelonie to tradycyjne procesje, może nie tak wielkie jak na przykład w Andaluzji, ale nadal robiące duże wrażenie: W sobotę poszliśmy na polskie święcenie pokarmów, o czym pisała Ania we wcześniejszym wpisie – ŚWIĄTECZNE (NIE)PRZYGOTOWANIA A po tylu miesiącach wjechaliśmy w końcu na jeden z fajnych punktów widokowych w mieście …

Barcelona – marzec 2017

Barcelona – marzec 2017 Wiosna pełną parą 😉 drzewa kwitną w Barcelonie. Barcelona w marcu to między innymi wyścig przepięknych starych samochodów. Barcelona – marzec 2017 – Lenses in a backpack – Trzy lata w Barcelonie – Fujifilm XT-2

Barcelona – luty 2017

Barcelona – luty 2017. I kto by pomyślał, że sześć miesięcy tak szybko minie… Luty to Karnawał, Święto Światła, nowy semestr nauki hiszpańskiego (dla K) Barcelona w lutym to nadal “trochę zimno 🙂 Luty to też powrót tłumów turystów w Barcelonie. Dziecięcy pochód karnawałowy: A wieczorem pochód dla dorosłych 🙂 A w parku pogoń za gęsiami: Barcelona – luty 2017 – Lenses in a backpack – Trzy lata w Barcelonie – Fujifilm XT-2

ŚWIĄTECZNE (NIE)PRZYGOTOWANIA

Plan na Wielkanoc był taki: zostajemy w Barcelonie, jesteśmy sami, nikt do nas nie przyjeżdża… nie sprzątamy, nie gotujemy, idziemy na plażę, ale… im bliżej Świąt tym głośniej w głowie brzmiało „Ale jak to tak?”.   A ponieważ całkiem niedaleko nas jest polski kościół i zupełnie nie przypadkiem odkryliśmy, że w sobotę od 11 będą święcić pokarmy… W sobotę rano wyruszyliśmy na poszukiwanie koszyczków, króliczków i kurczaczków. Szybko się okazało, że we  „wszystkomających” sklepikach chińczyków (idea chińskiego sklepu w Hiszpanii to opowieść na całkiem odrębny wpis) wybór koszyczków i innych wielkanocnych sprzętów jest zerowy albo tragiczny.  Udało się po obejściu …