Camino de Santiago

Bez owijania w bawełnę – jesteśmy na Camino de Santiago, czyli na szlaku św. Jakuba. Wystartowaliśmy w Logroño, jakieś 600 km od Santiago. A. była już wcześniej i doskonale wiedziała, w co się pakuje. K. prawie nieświadomy „dał się” wyciągnąć. Dlaczego Camino? Wszystko przez pewną szaloną (w pozytywnym sensie) Rositę, która na pierwszych zajęciach, na pierwszym roku iberystyki przyniosła nam kolczyki w kształcie muszli i wykałaczkę z figurką św. Jakuba na górze. I tak się dowiedziałam, że św. Jakub istnieje, a jego grób jest w Composteli. Przy okazji pomyślałam, że moja wykładowczyni jest wariatką 😉 Potem druga szalona wykładowczyni (też …

Barcelona, Font Màgica de Montjuïc

Barcelona 2015 – część 4

Chyba takim największym odkryciem związanym z Olimpiadą w Barcelonie jest dla mnie umiejscowienie basenów do skoków z trampoliny. A tak naprawdę widok jaki miała publiczność i skoczkowie – piękną panoramę miasta: Moim zdaniem warto skorzystać z kolejki linowej w porcie. Niby nic ale jednak od strony morza z tej wysokości Barcelona prezentuje się jeszcze piękniej: Jedną z bardzo fajnych rzeczy w mieszkaniu w Barcelonie muszą być plaże 🙂 i bezpośredni dostęp z miasta do ciepłego morza: Z Parku Gaudiego doskonale widać Sagrada Familia: Ale to w tym parku wypatrzyłem taki o to napis: I niewątpliwie obowiązkowy punkt programu w zwiedzaniu miasta …

Barcelona 2015 – część 3

Przez pięć dni w Barcelonie zszedłem ją w szerz i wzdłuż… I to dosłownie 🙂 dziennie ponad 30 km chodziłem – ale to dla tego, że trudno poznać i zobaczyć miasto jeżdżąc po nim metrem, a jeszcze trudniej robić zdjęcia w ten sposób. Rezultat był taki, że “nie zdążyłem” zwiedzić żadnego muzeum. Ale warto było – Barcelona to piękne miasto, a muzea odwiedzę następnym razem 🙂

Barcelona 2015 – część 2

“Katedry” “Ta pierwsza” czyli Santa Maria del Mar – znana wielu z powieści “Katedra w Barcelonie” Ildefonsa Falconesa, który by ją napisać poświęcił 5 lat na badania źródeł historycznych. “Ta druga” czyli La Sagrada Familia Czemu druga – bo jednak kilkaset stron “Katedry w Barcelonie” spowodowało, że bardziej chciałem zobaczyć kościół Santa Maria del Mar… Okazało się jednak, że dzieło życia Gaudiego z zewnątrz może nie robi aż takiego wrażenia ale to wnętrze… wnętrze już robi i to niesamowite wrażenie. Szczególnie jak się zwiedzi muzeum pod katedrą i zrozumie skąd te wszystkie kształty i całość koncepcji (specjalnie przed wizytą nie …

Barcelona 2015 – część 1

Barcelona ciąg dalszy 🙂 No i w końcu pierwszy raz (K) w Barcelonie. Kiedy Ania się uczyła, ja poznawałem Barcelonę. Tak na szybko – Barcelona jest fajnym, ładnym i przyjaznym miastem – trzeba tylko oczywiście uważać na kieszonkowców. No i ta kuchnia 🙂