Barcelona – podsumowanie fotograficzne września 2016

Nadal nie mamy internetu w domu, więc wpisy z “tekstem” regularnie zaczną się pojawiać na blogu za jakiś czas. Na razie dużo zdjęć z naszego pierwszego miesiąca w pięknym mieście jakim jest Barcelona. W krótce więcej o La Merce i o zabawie ze sztucznymi ogniami na ulicy w Barcelonie. Barcelona to jedno z tych miast gdzie nie lubi się tu za bardzo turystów – ale o tym pewnie jeszcze nie raz napiszemy: Barcelona – Lenses in a backpack – Trzy lata w Barcelonie – Fuji XT-2

Barcelona – pierwszy tydzień oraz drugi weekend za nami

Barcelona Opis ostatnich dni tak trochę od końca 🙂 Niedziela minęła nam pod znakiem Dnia Katalonii – Día de CataluñaObok nas najpierw był konkurs “wież” a potem przemarsz w strojach z epoki wojny o sukcesję hiszpańską 1701-1714. A po południu manifestacja w sprawie niepodległości Katalonii i koncert pod Łukiem Triumfalnym. Protestowali też “komuniści”: Oto Barcelona w “pigułce” 🙂 W sobotę w miłym towarzystwie byliśmy na koncercie jazzowym.  Wcześniej też zobaczyliśmy wystawę fotografii Vivian Maier.  Ja (K) napisałem test w szkole i teraz czekam na wyniki jaki poziom zaawansowania mam oraz na losowanie kto się dostał (chętnych jest więcej niż miejsc). Z dobrych …

Barcelona – pierwsze dni

No i stało się 🙂 po wielu miesiącach przygotowań jesteśmy w Hiszpanii. Po godzinie drugiej w piątek 2 września dotarliśmy do Barcelony autobusem i odrazu z naszymi 4 walizkami poszliśmy w stronę Born do naszego mieszkanka 🙂 A po ogarnięciu się w nim po podróży, obiedzie ze znajomymi przyszedł czas na formalności – Ania podpisała umowę wynajmu. Tu pewne zaskoczenie – jest oficjalny formularz takiej umowy, ułatwia to sprawę podpisania umowy bardzo.   Nie zwlekając za bardzo już następnego dnia udaliśmy się na pierwszą wycieczkę do pobliskiej Badalony 🙂 Dotarliśmy tam metrem, a po jakiś 800 metrach na piechotę ujrzeliśmy cel …

Noclegi na szlaku Camino de Santiago

Generalnie na Camino śpi się w Albergue – schroniskach. Z reguły są to miejskie, powiatowe lub kościelne budynki, dość często prowadzone przez różne stowarzyszenia – także z poza Hiszpanii – stąd “polskie albergue” czy niemieckie. Kiedyś, kilka lat temu, część schronisk bywała za opłatą “co łaska”. Niestety część pielgrzymów brała to hasło zbyt dosłownie i nie dawała nic albo symboliczne euro, i zaczęło brakować pieniędzy na bieżącą eksploatację budynków. Teraz większość schronisk jest z reguły za 5 do 12 euro za osobę. W schroniskach królują piętrowe łóżka w większości z pewnie wojskowego demobilu. Na zdjęciu powyżej nocleg w monastyrze którego historia sięga …

MAGICZNE 100 KILOMETRÓW

Co zmieniło się po setnym kilometrze? Nagle na szlaku zrobiło się jak w Dolinie Kościeliskiej w długi weekend. Ludzie poruszają się większymi grupami. Takimi wycieczkowo-towarzysko-sportowymi. Dla nas przekłada się to na to, że jest głośniej, więc trudno się zatopić w odgłosie własnych kroków i myśli. Bo jeszcze nie wiecie, ale jakoś tak się zrobiło, że większość ludzi, która idzie ‘z nami’ od kilkuset kilometrów idzie w pojedynkę. My też. Co jakiś czas zerkamy na siebie, czy wszystko gra, spotykamy się co kilka kilometrów na kawie, a wieczorem w schronisku przy posiłku. Ale w ciągu dnia każdy zdaje się chcieć być …

Barcelona, Font Màgica de Montjuïc

Barcelona 2015 – część 4

Chyba takim największym odkryciem związanym z Olimpiadą w Barcelonie jest dla mnie umiejscowienie basenów do skoków z trampoliny. A tak naprawdę widok jaki miała publiczność i skoczkowie – piękną panoramę miasta: Moim zdaniem warto skorzystać z kolejki linowej w porcie. Niby nic ale jednak od strony morza z tej wysokości Barcelona prezentuje się jeszcze piękniej: Jedną z bardzo fajnych rzeczy w mieszkaniu w Barcelonie muszą być plaże 🙂 i bezpośredni dostęp z miasta do ciepłego morza: Z Parku Gaudiego doskonale widać Sagrada Familia: Ale to w tym parku wypatrzyłem taki o to napis: I niewątpliwie obowiązkowy punkt programu w zwiedzaniu miasta …

Barcelona 2015 – część 3

Przez pięć dni w Barcelonie zszedłem ją w szerz i wzdłuż… I to dosłownie 🙂 dziennie ponad 30 km chodziłem – ale to dla tego, że trudno poznać i zobaczyć miasto jeżdżąc po nim metrem, a jeszcze trudniej robić zdjęcia w ten sposób. Rezultat był taki, że “nie zdążyłem” zwiedzić żadnego muzeum. Ale warto było – Barcelona to piękne miasto, a muzea odwiedzę następnym razem 🙂

Barcelona 2015 – część 2

“Katedry” “Ta pierwsza” czyli Santa Maria del Mar – znana wielu z powieści “Katedra w Barcelonie” Ildefonsa Falconesa, który by ją napisać poświęcił 5 lat na badania źródeł historycznych. “Ta druga” czyli La Sagrada Familia Czemu druga – bo jednak kilkaset stron “Katedry w Barcelonie” spowodowało, że bardziej chciałem zobaczyć kościół Santa Maria del Mar… Okazało się jednak, że dzieło życia Gaudiego z zewnątrz może nie robi aż takiego wrażenia ale to wnętrze… wnętrze już robi i to niesamowite wrażenie. Szczególnie jak się zwiedzi muzeum pod katedrą i zrozumie skąd te wszystkie kształty i całość koncepcji (specjalnie przed wizytą nie …