W poszukiwaniu jesieni :-)

W połowie października postanowiliśmy, że jedziemy pod Barcelonę szukać Jesieni 🙂No i w sobotę 21 października wsiedliśmy w podmiejski autobus, żeby pojechać do miejscowości Riells del fai.

Kajaki 2017

Kajaki 2017 – to 14 osób w 7 kajakach – około 90 km przepłynięte wodą – start w Wigrach, a koniec… Miał być w Augustowie, ale skończyliśmy trochę wcześniej 🙂

Z Blanes do Tossa de Mar

W zeszłą sobotę zrobiliśmy sobie wycieczkę rodzinną. Plan był prosty: wstać rano, pojechać do Blanes pociągiem R1, a potem na piechotę iść szlakiem do Tossa de Mar. Jak to bywa z rodzinnymi weekendami, wsiedliśmy w późniejszy pociąg. W Blanes, zamiast pojechać autobusem ze stacji, poszliśmy na piechotę na plażę 🙂

Tossa de Mar – kwiecień 2017

Dawno temu, kiedy już wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na trzy lata do Barcelony szukałem różnych ciekawych miejsc w Kataloni do których w miarę prosto można dojechać. I tak znalazłem zdjęcia plaży z zamkiem w tle 😉 Pewnego zimowego dnia postanowiliśmy, że tam pojedziemy na trzy dni w trakcie Wielkiego Tygodnia – tym miejscem jest jedno z ładniejszych miasteczek na wybrzeżu Costa Brava – Tossa de Mar 

Barcelona – pierwsze dni

No i stało się 🙂 po wielu miesiącach przygotowań jesteśmy w Hiszpanii. Po godzinie drugiej w piątek 2 września dotarliśmy do Barcelony autobusem i odrazu z naszymi 4 walizkami poszliśmy w stronę Born do naszego mieszkanka 🙂 A po ogarnięciu się w nim po podróży, obiedzie ze znajomymi przyszedł czas na formalności – Ania podpisała umowę wynajmu. Tu pewne zaskoczenie – jest oficjalny formularz takiej umowy, ułatwia to sprawę podpisania umowy bardzo.   Nie zwlekając za bardzo już następnego dnia udaliśmy się na pierwszą wycieczkę do pobliskiej Badalony 🙂 Dotarliśmy tam metrem, a po jakiś 800 metrach na piechotę ujrzeliśmy cel …

Noclegi na szlaku Camino de Santiago

Generalnie na Camino śpi się w Albergue – schroniskach. Z reguły są to miejskie, powiatowe lub kościelne budynki, dość często prowadzone przez różne stowarzyszenia – także z poza Hiszpanii – stąd “polskie albergue” czy niemieckie. Kiedyś, kilka lat temu, część schronisk bywała za opłatą “co łaska”. Niestety część pielgrzymów brała to hasło zbyt dosłownie i nie dawała nic albo symboliczne euro, i zaczęło brakować pieniędzy na bieżącą eksploatację budynków. Teraz większość schronisk jest z reguły za 5 do 12 euro za osobę. W schroniskach królują piętrowe łóżka w większości z pewnie wojskowego demobilu. Na zdjęciu powyżej nocleg w monastyrze którego historia sięga …